Moje wnioski z sesji
Prowadząc sesje regresji z różnymi ludźmi, brałam udział w ich doświadczeniach i obserwowałam pewne zależności pomiędzy życiami, które sobie przypominali. Zależności te powtarzały się niemalże we wszystkich przypadkach.
Oto wnioski, które wyciągnęłam na tej podstawie:
Oto wnioski, które wyciągnęłam na tej podstawie:
- od doświadczenia czy trudnej sytuacji nie da się uciec, prędzej czy później powróci w jakimś wydarzeniu, żeby dać nam lekcję, która naszej duszy jest potrzebna;
- jeśli nie zrozumiemy lekcji za pierwszym razem, to dostaniemy ją jeszcze raz w mocniejszym wydaniu, aż w końcu zrozumiemy;
- doświadczenia wybieramy sobie sami będąc w stanie bezcielesnym lub w momencie śmierci, jest to czas, kiedy pojmujemy co złego zrobiliśmy i rodzi się w nas poczucie winy, które chcemy odpracować;
- wszelkie negatywne doświadczenia wybieramy sobie jedynie z poczucia winy, żeby zrozumieć, co zrobiliśmy innym i już więcej tego nie powtórzyć;
- trudne doświadczenia towarzyszą nam tak długo, jak mamy poczucie winy (świadome lub nieświadome, częściej to drugie);
- kluczem do pozbycia się poczucia winy (i jednocześnie trudnego doświadczenia) jest wybaczenie - sobie i innym, ale wybaczenie głębokie, z serca, a nie z głowy;
- naszych "wrogów", czyli ludzi, do których mamy jakiekolwiek negatywne uczucia musimy spotkać w kolejnym życiu, żeby zamknąć daną relację z miłością;
- ludzi, których kochamy możemy spotkać, ale nie musimy;
- ludzi, z którymi mamy powiązania karmiczne, natychmiast rozpoznajemy w tym życiu - to takie poczucie, że kogoś znamy od dawna, mimo, że dopiero co się poznaliśmy;
- bardzo często ludzie, z którymi jesteśmy w związkach, żyją z nami już nie pierwszy raz;
- zwykle dopóki nie zamkniemy z kimś relacji, raz jesteśmy ofiarą a raz oprawcą, w zależności, czy mamy po danym życiu poczucie winy czy krzywdy.
Create a free website with
Weebly